sobota, 14 maja 2016

W poszukiwaniu siebie.


Nie wiem dokładnie jak zacząć to ,co chciałabym Wam przekazać. Mam dużo myśli w głowie, więc może zacznę od tego, że czasem staje w przedpokoju i spoglądam w lustro. I tak sobie myślę wtedy, że znam tę dziewczynę. Dziewczynę o niebieskich oczach i blond włosach, niewysokim wzroście i z kilkoma kilogramami za dużo. Że znam ją, ale tylko w jakimś stopniu. Nie znam jej w 100 % i chciałabym to zmienić. Bo owszem znam dziewczynę ze zranionym sercem i duszą. Dziewczynę, której wiecznie powtarzano w szkole,  że jak chce to potrafi, i że jest ambitna, ale znam również dziewczynę, która jest mega wstydliwa. Dziewczynę, która jest nieufna i nieśmiała. Dziewczynę, która jest leniwa tak, że chyba nie znajdziecie drugiego takiego lenia na tej kuli ziemskiej. Dziewczynę, która wiele razy pokazała, że jak musi to potrafi być twarda. Dziewczynę, która nie raz zagryzała zęby i uśmiechała się przez łzy, ale … Znam również dziewczynę, która nie potrafi sobie poradzić z wieloma rzeczami. Dziewczynę, która załamała się i poddała w pewnym momencie, bo nie widziała nic dobrego w przyszłości. Znam dziewczynę, która nie potrafi w siebie uwierzyć, i wiele razy próbowała to zmienić.  Dziewczynę, która doszła do wniosku, że nie chce, by jej przeszłość niszczyła jej teraźniejszość. Dziewczynę, która po raz kolejny wierzy w to, że znów uda jej się podnieść z kolan i cieszyć życiem, ale żeby tak się stało to musi zmienić parę rzeczy. Przede wszystkim ta dziewczyna musi dojść do porozumienia sama ze sobą. A powiem Wam w tajemnicy, że nie będzie to łatwe. Zastanawiacie się pewnie dlaczego? A no dlatego, że dziewczyna ta jest dość skomplikowana i niezdecydowana. Tak do samego końca to  nawet ona sama nie wie o co jej chodzi ,w tym młodym, zaledwie  20-letnim życiu. Z drugiej strony dziewczyna ta, chciałaby mieć już jakieś sprecyzowane plany jak niektórzy w jej wieku. Ta dziewczyna wiedziała kiedyś jasno i konkretnie czego chce od życia, cieszyła się nim, do momentu, w którym życie nie dało jej porządnie po tyłku. Dziewczyna ta, straciła wtedy nadzieje na to, że cokolwiek w jej życiu ma sens i będzie dobrze. Walczyła zawzięcie. Jak lwica o swoje młode. Podniosła się. Z tym, że teraz musi budować swoje życie i świat na nowo. Wierzy, a przynajmniej chce wierzyć w to, że jej się to uda. Przecież nie raz już się podnosiła. Ma jednak obawy, ma ich bardzo dużo, bo jak wiecie, dziewczyna ta jest leniwa. Boi się o to, że nie wytrwa w swoich postanowieniach, bo nie ma tak silnej woli jak inni, martwi się tym, że może jej motywacja nie jest wystarczająca, niepokoi się tym, że może kogoś zawieźć, ale o prawdziwy ból głowy przyprawia ją myśl, że będzie zawiedziona tylko i wyłącznie sobą.  



Dziewczyna  ma słuszne obawy, bo już nie raz tak było. Tym razem jednak dziewczyna chciałaby wytrwać w tym co postanowi, zmienić swoje dotychczasowe ja i odzyskać radość życia. Czy Waszym zdaniem dziewczynie będzie łatwiej, jak pomożecie i również w nią uwierzycie? Czy może jednak zaciśnie pośladki jak ktoś powie, że jej się nie uda i nie będzie w nią wierzył? 

8 komentarzy:

  1. Pomoc i wiara plus mały kop na power i wszystko się uda! Najważniejsze to uwierzyć w siebie i robić swoje!
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem właśnie na takim etapie że staram się uwierzyć w sama siebie ;) dziękuję bardzo i również pozdrawiam serdecznie; )

      Usuń
  2. Dasz sobie radę ze wszystkim, ja to wiem :) wątpliwości są zupełnie normalne, ale z czasem... sama zobaczysz :) :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Czas jest najlepszym lekarzem a życie najlepszym nauczycielem. Nic się nie dzieje bez powodu tyle, ze dopiero z perspektywy czasu jesteśmy w stanie to zrozumieć. To ze po tym piszesz jest już ogromnym osiągnięciem, bo słowa zapisane maja dużo większą moc niż tylko te powiedziane. Ściskam i wierze w Ciecie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam za Ciebie kciuki 😃 gdy wie się czego się chce życie staje się prostsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak to prawda gdy tylko sobie człowiek postawi jakieś najmniejsze wyzwania od razu robi Sue łatwiej bo jest jakiś cel a nue takie trwanie w niewiadomej. 😊

      Usuń