piątek, 9 października 2015

Otacza cię chaos? Mam na to sposób - zorganizuj się !

Pewnie zdarzają się Wam takie dni, że macie wrażenie, a nawet nie tylko wrażenie, że otacza Was kompletny chaos. Ja mam takie dni i to zdecydowanie zbyt często. Zastanawiasz się w tedy co zrobić? Mam nadzieję, że w dzisiejszym poście znajdziesz kilka rad dla siebie i z uśmiechem na twarzy wcielisz je w życie.
Ja jako mentalna bałaganiara korzystam z nich dosyć często. Może wkrótce się to zmieni i zacznę wprowadzać je w życie coraz rzadziej tworząc w swoim otoczeniu ład i harmonie. Zapraszam Cię do lektury.

Zacznę od tego że w sieci znajdziesz jeszcze mnóstwo porad na ten temat. Skąd to wiem? Sama z nich korzystam i właśnie bazując na propozycjach innych osób stworzyłam swój sposób jak poradzić sobie z otaczającym nas chaosem. No dobrze, dobrze już nie przedłużam.


Po pierwsze zastanów się co tak bardzo wkurza Cię w tym chaosie. Powodów może być mnóstwo, niezałatwione sprawy, które odwlekają się miesiącami, opłacenie rachunków, a może najzwyczajniej w świecie są to niewyrzucone śmiecie bądź zlew, w którym do umycia została jeszcze ta nieszczęsna patelnia. I czeka, aż to właśnie Ty ją umyjesz.

Po drugie jeśli już wiesz co tak bardzo zakłóca Ci spokój weź kartkę i długopis bądź ołówek, nie ważne może być to cokolwiek czym będziesz mogła pisać i spisz wszystkie te rzeczy. Może to być lista, check lista, lista to-do bądź mapa myśli. Wszystko zależy od Ciebie.

Po trzecie zacznij wykonywać zadania z listy. Masz milion spraw do załatwienia? Nie porywaj się z motyką na księżyc. I tak nie uda Ci się załatwić wszystkich w jeden dzień. A to ktoś na urlopie, a może urzędniczka zachorowała i nie ma nikogo na jej zastępstwo?  Polecam metodę małych, ale jakże efektywnych kroczków, które zmobilizują Cię do dalszej pracy. Sama ją stosuję i się sprawdza. Wracając do tych spraw. Powiedzmy że masz do załatwienia około 14 różnych zadań w mieście. Nie masz określonego terminu na ich załatwienie, ale wiadomo im szybciej tym lepiej. Zatem jeśli wiesz że niektóre sprawy możesz załatwić w weekend to masz proste równanie 14:7=2 I w ten sposób masz do załatwienia tylko dwie sprawy dziennie. Ten tydzień i tak musi upłynąć a Ty uporasz się z jednym z większych zadań na Twojej liście. Dodatkowo, załatwienie dwóch spraw dziennie nie zmęczy ani nie zniechęci Cię tak, jak latanie cały dzień bądź dwa dni po mieście bez czasu na spotkanie z koleżanką bądź mile spędzony wieczór z drugą połową.

Po czwarte stosuj metodę 2,3,5- minut. Jeżeli dana czynność np. wspomniana wcześniej przeze mnie brudna patelnia czeka na to, aż ją umyjesz zrób to od razu. Czynność ta nie zajmie Ci więcej jak 5 minut, a otaczający chaos nie będzie Cię przyprawiał już o migreny, a co najwyżej tylko o lekki ból głowy.

Po piąte pamiętaj że robisz to tylko i wyłącznie dla siebie! To Tobie ma się żyć lepiej w miejscu, które Cię otacza. Jeśli czujesz, że danego dnia nie masz sił ani chęci na robienie jakiegoś punktu z listy, to go nie rób. Przecież świat się nie zawali, a jutro też jest dzień prawda? Jednak, nie stosuj tego za często, bo znów możesz znaleźć się w sytuacji, w której  to chaos zaczyna panować nad Tobą, a nie Ty nad nim.



No i to by było na tyle z moich rad. Mam nadzieję, że podoba Wam się moja lista na zorganizowanie się. Ja od dłuższego czasu szukam idealnego sposobu na to jak utrzymać porządek wśród mojej przestrzeni. Wierzę w to, że któregoś dnia będzie idealnie zarówno u mnie jak i u Was.

 Jeśli Wy macie jakieś sprawdzone sposoby, metody, patenty koniecznie piszcie w komentarzach.

Ściskam, Karola 

4 komentarze:

  1. Bardzo przydatne rady :) od siebie dodałabym chyba tylko jedną - starać się nie tworzyć chaosu ;) ale wiadomo, to często jest niemożliwe, tak więc... realizować punkty z Twojej listy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! To bardzo dobra rada :D Dzięki Viv :)

      Usuń
  2. Przeczytałam już wiele rad dotyczących samoorganizacji i niestety wciąż nie mogę znaleźć złotego środka na pomoc samej sobie!
    Jednak zasada 4. bardzo mi się podoba - spróbuję wcielić ją w życie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo, coraz więcej czytanych rad - coraz mniej wcielanych w życie, niestety :(
      Trzymam zatem kciuki za Ciebie :D I życzę powodzenia w wcielaniu w życia zasady nr 4 :D

      Usuń