piątek, 15 lipca 2016

Uśmiechnij się - tak jest łatwiej.

Pamiętam jak jakiś czas temu stworzyłam swoją własną listę BEFORE I DIE. Znalazły się na niej 33 punkty. Są tam zarówno cele jak i marzenia. Jedną z takich rzeczy było to, aby nie brać do końca życia leków na depresje. I choć wtedy prawie rok temu, wydawało mi się, że bez nich sobie nie poradzę to proszę. Dziś mogę śmiało wykreślić ten podpunkt z tej listy. Kilka innych też.
Wiem, że marzenia dzielą się na te skryte głęboko ukrywane jak i te o których się mówi głośno, bo chcę się mieć jak największą motywację do ich spełnienia. I choć czasem jest tak, że nie spełniają się te które byśmy chcieli, to może nie zapominajmy o tych innych, troszkę mniejszych. Przecież one też są ważne, prawda?





Od jakiegoś czasu również wspominam Wam ciągle że planuje wprowadzić dużo zmian w swoim życiu. Wspominam o tym, dlatego, że chce aby więcej osób się o tym dowiedziało. Chcę mieć większą motywację do tego żeby je wprowadzać a przy okazji chce zadbać o siebie. O swoje zdrowie fizyczne i psychiczne.
Jedną z takim zmian jest tok myślenia. Ja osoba z natury marudna, zrzędliwa, narzekająca na wszystko i wieczna pesymistka zrobiłam pierwsze kroki aby w końcu to zmienić. Przestałam narzekać, teraz zdarza się to przy grubszych aferach. Przestałam też szukać na siłę miłości swojego życia. Bycie z kimś po to aby tylko być to nic fajnego.
Zaczęłam brać życie takie jakie jest i cieszyć się z małych rzeczy. Zaczęłam dostrzegać plusy tam gdzie wcześniej ich nie widziałam. A co najważniejsze, moje relacje z ludźmi też się poprawiły.

Chcę nauczyć się żyć najlepiej jak się da, być najlepszą wersją samej siebie, i cieszyć się życiem. Chcę móc powiedzieć za jakiś czas, że jestem szczęśliwa. Nawet jeśli będę singielką. A wiecie czemu?  Bo wszystkie te zmiany jakie pomalutku wprowadzam robię dla siebie. Po to aby to mi żyło się lepiej łatwiej. Tak samo jest w słoneczny dzień, gdy nagrzewasz się słońcem a na usta wkracza uśmiech - od razu wszystko wydaje się łatwiejsze.


Przesyłam mnóstwo uśmiechu i pozytywnej energii. :)


2 komentarze:

  1. Karola... nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę, czytając Twoje słowa! Nie dość, że walczysz o siebie, to jeszcze mnie nimi zmotywowałaś 😉 Niezmiennie trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że nie zawrócisz z tej raz obranej ścieżki!
    Dzięki za energię i pozdrawiam Cię, Kochana! 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że Ciebie to cieszy. A jeszcze bardziej cieszy mnie to że Cię zmotywowałam :D Ja też mam nadzieję, że nie zawrócę z tej ścieżki na którą udało mi się w końcu po takim czasie wejść.
    Nie masz za co dziękować.
    Buziaki Viv :*

    OdpowiedzUsuń